W Dąbkach nad morzem

Dąbki -jest to wieś uzdrowiskowa położona w północno-zachodniej części Polski, znajduje się w województwie zachodniopomorskim, w powiecie sławieńskim, w gminie Darłowo. Położona jest na Wybrzeżu Słowińskim, nad Morzem Bałtyckim zaledwie 7 kilometrów od Darłowa. Zgodnie z danymi z 28 września 2009 roku Dąbki miały 285 mieszkańców osiedlonych tutaj na stałe. W Dąbkach funkcjonują ośrodki sanatoryjne oraz wypoczynkowe. W czasie letnim Dąbki stają się miejscem do wypoczynku dla tysięcy turystów i wczasowiczów. Od 7 listopada 2007 roku Dąbki posiadają status uzdrowiska, znajduje sie tu bowiem 7 zakładów lecznictwa uzdrowiskowego, dla których określono następujące profile lecznicze, między innymi choroby reumatyczne, choroby górnych dróg oddechowych czy również choroby kardiologiczne i problemy z nadciśnieniem. Na terenie samego uzdrowiska udokumentowano naturalne surowce lecznicze w postaci torfu leczniczego ze złoża „Porzecze”. Dąbki charakteryzują się również w leczeniu dzieci w różnym wieku, nawet tych najmłodszych, które przebywają na kuracji najczęściej pod opieką swoich rodziców. Pobyt dziecka z matką znacznie eliminuje stres, który jest spowodowany rozłąką, właśnie dzięki temu uzyskuje się bardzo dobre efekty lecznicze.Głównym walorem przyrodniczym Dąbek jest bardzo czyste powietrze, charakterystyczne dla nadmorskiego klimatu wilgotne, chłodne i przesycone jodem. Bez wątpienia to właśnie urok Dąbek przyciąga co roku tysiące turystów. Mikroklimat, który charakteryzuje się sporym nasłonecznieniem i bogatym w jod morskim powietrzem zapewnia zdrowy wypoczynek. Jezioro Bukowo z przystanią i szkółką windsurfingu kreuje wręcz idealne warunki do aktywnego uprawiania sportów wodnych i nie tylko. Bliskość pamiętającego średniowiecze i bogatego w zabytki miasta Darłowo zapewnia dostęp do miejskich atrakcji, imprez jak również możliwość zorganizowania atrakcyjnych wycieczek. Dąbki są wymarzonym miejscem na spędzenie cudownych wakacji wspólnie ze znajomymi, lub w gronie najbliższych.

gory

szczyt

sniezka

dolny

slask

Uherce Mineralne

karpacz

roztocze

pieniny

tylicz

muszyna

Uherce Mineralne – Uherce Mineralne to wioska położona w Kotlinie Uherczańskiej na wysokości ok. 380 m n.p.m., u samym dołu pasma Żukowa nad rzeczką Olszanką przy drodze dużej obwodnicy. bieszczadzkiej oraz przy linii kolejowej Zagórz – Krościenko – Chyrów na Ukrainie. Ze względu na położenie często traktowane są jako miejscowość wyłącznie przelotowa – a szkoda – bo warto tu przyjechać i zatrzymać się na kilka dłuższych chwil. Będą usatysfakcjonowani zarówno miłośnicy starych obiektów i pamiątek z przeszłości, jak i miłośnicy ciekawostek przyrodniczych. Geograficznie Uherce położone są w Górach Sanocko-Turczańskich. Murowany kościół barokowy 1757r., z odnowionym wnętrzem, dzwonnicą wolnostojącą, otoczony wielkim murem obronnym z otworami strzelniczymi z tego samego okresu. Kościół parafialny pw. św. bp Stanisława wzniesiony został w latach 1754-57 z fundacji ks. Jakuba Jaworskiego w stylu staro barokowym. Osobliwością krajoznawczą w skali kraju jest dwumetrowy mur obronny z otworami strzelniczymi otaczający wokół świątynię. Budowniczym kościoła i stojącej oddzielnie dzwonnicy był architekt śląski Gotfryd Hoffman, który nadał obiektom cechy późnobarokowej budownicta śląskiego. W rzucie poziomym kościoła zwraca uwagę symetria całego szkieletu. Oś przechodząca przez dzwonnicę, kościół i środek niszy w murze obronnym za absydą przepoławia całość na dwie odpowiadające sobie części. Polichromia malowana na przełomie XVIII i XIX przez Antoniego Stroińskiego została pomalowana w 1901 roku przez Jana Tabińskiego. Wyposażenie środek kościoła późnobarokowe z ornamentami rokokowymi jest jednolite i pochodzi z II połowy XVIII wieku. Nagrobki właścicieli ziemskich okolicznych wsi z XIX w. w otoczeniu kościoła. Dwór obronny Herburtów – wzniesiony w II połowie XVI wieku jako późno renesansowy dwór w typie kasztelu z basztami alkierzowymi. Po pożarze w 1830 roku odbudowany został przez Karola Skibińskiego. Uherce są jedną ze starych bieszczadzkich miejscowości. Powstały prawdopodobnie już w czasach książąt ruskich. Nazwa miejscowości wskazuje na rządzenie ludności sprowadzonej za granicy węgierskiej w powstawaniu wsi.

56-ty sezon Koncertów Chopinowskich w Łazienkach Królewskich

Zakopane

karpacz

karpaczu

solina

bieszczady

W ramach obchodzonego w tym roku jubileuszu, Stołeczna Estrada – warszawska instytucja kultury, przywołuje tradycję Koncertów Chopinowskich z udziałem orkiestry.
W najbliższą niedzielę, podczas inauguracji sezonu w Łazienkach Królewskich razem z Julią Kociuban zagra czterdziestoosobowa Orkiestra Symfoniczna Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina pod dyrekcją Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego.
Pierwszy Koncert Chopinowski w Łazienkach Królewskich Stołeczna Estrada i Towarzystwo im. Fryderyka Chopina zorganizowały 56 lat temu, rok po rekonstrukcji pomnika kompozytora zniszczonego podczas II wojny światowej. I tak w 1959 roku muzyka Fryderyka Chopina zaczęła rozbrzmiewać spod pomnika kompozytora i płynie stąd w świat do dzisiaj.
Recitale odbywać się będą w każdą niedzielę do końca września o godzinie 12 i 16.

Pianiści sezonu 2015

17 maja 2015

12:00 Julia Kociuban
16:00 Michał Drewnowski

24 maja 2015

12:00 Marek Drewnowski
16:00 Filip Wojciechowski

31 maja 2015

12:00 Mana Shoji (Japonia), Yuka Nagasawa (Japonia)
16:00 Maria Gabryś

7 czerwca 2015

12:00 Bronisława Kawalla
16:00 Atsuko Ogawa (Japonia)

14 czerwca 2015

12:00 Paweł Kowalski
16:00 Joanna Różewska

21 czerwca 2015

12:00 Joanna Ławrynowicz
16:00 Karolina Nadolska

28 czerwca 2015

12:00 Louis Alvanis (Wielka Brytania)
16:00 Neal Larrabee (USA)

5 lipca 2015

12:00 Paweł Wakarecy
16:00 Justyna Lechman

12 lipca 2015

12:00 Anna Jastrzębska-Quinn
16:00 Łukasz Chrzęszczyk

19 lipca 2015

12:00 Joanna Michna
16:00 Bogdan Czapiewski

26 lipca 2015

12:00 Karol Radziwonowicz
16:00 Tommy Jing Yu Leo (Singapur)

2 sierpnia 2015

12:00 Rinko Kobayashi
16:00 Serhij Hryhorenko (Ukraina)

9 sierpnia 2015

12:00 Kazimierz Gierżod
16:00 Marek Bracha

16 sierpnia 2015

12:00 Tokiko Kobayakawa (Japonia)
16:00 Adam Kośmieja

23 sierpnia 2015

12:00 Adam Mikołaj Goździewski
16:00 Krystian Tkaczewski

30 sierpnia 2015

12:00 Monika Quinn
16:00 Maria Szraiber

6 września 2015

12:00 Radosław Sobczak
16:00 Wojciech Świtała

13 września 2015

12:00 Edwin Szwejkowski
16:00 Monika Rosca

20 września 2015

12:00 Edward Wolanin
16:00 Aleksander Krukowski

27 września 2015

12:00 Konrad Skolarski
16:00 Katarzyna Kraszewska

Poznań za pół ceny

kroscienko

szczawnica

czorsztyn

niedzica

nizne

Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna zaprasza na ósmą edycję akcji „Poznań za pół ceny” w weekend 2-3 maja. Na turystów będzie czekało znów kilkuset partnerów z atrakcyjnym rabatami, a także bogaty i unikalny program turystyczny.
„Poznań za pół ceny” to unikalna akcja marketingowa, wykorzystującą pomysł wyprzedaży w promocji miasta. Akcja organizowana jest przez jeden weekend w roku, nieprzerwanie od 2008 r. Jej siódma edycja w 2014 r. to łącznie 180 atrakcji, z których turyści i mieszkańcy Poznania skorzystali 80 tysięcy razy, wydając przy tym 2,3 mln zł. Tak wynika z raportu przygotowanego przez naukowców z Katedry Turystyki Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Tegoroczna, ósma edycja akcji odbędzie się w weekend 2-3 maja.

Niedziela Palmowa w Łysych

zakopane

gietrzwald

bieszczady

kruklanki

krościenko

29 marca w Łysych na Kurpiach po raz 46. najlepsi twórcy ludowi będą rywalizować w konkursie na najpiękniejszą palmę kurpiowską. Pierwszy konkurs na taką palmę odbył się w Łysych w 1969 r.
Niedziela Palmowa w Łysych to m.in. barwna procesja religijna, w której – wiele osób w strojach ludowych – niesie kurpiowskie palmy. To też wielki jarmark sztuki ludowej i lokalne ludowe prezentacje artystyczne.

Od lat uroczystości Niedzieli Palmowej na Kurpiach przyciągają tysiące osób. Niektórzy przyjeżdżają nawet w zorganizowanych grupach turystycznych.
Kurpiowskie palmy są uwite wokół drewnianej tyczki z elementów zielonych – głównie sosnowego igliwia, gałązek borowiny i kwiatów z bibuły. Palma ma charakterystyczny rozgałęziony czub z naturalnego rozwidlenia młodej sosny. Czub jest również zdobiony kwiatami i wstążkami z bibuły. Na jednej palmie może się znaleźć nawet kilka tysięcy papierowych kwiatów.

W ostatnich latach, wraz z dostępnością coraz to nowych rodzajów papierowych materiałów dekoracyjnych twórczynie prześcigają się i robią kwiaty, które są łudząco podobne do naturalnych. Niektóre twórczynie potrafią umieścić na palmie nawet ok. 40 gatunków papierowych kwiatów.

Program Niedzieli Palmowej w Łysych:

9.30 – plac przy GOKSiR prezentacje artystyczne:
– występ zespołu folklorystycznego „Łysozianie” z Zespołu Szkół Publicznych w Łysych
– występ zespołu folklorystycznego „Smyki ze wsi Lipniki”
– występ zespołu folklorystycznego „Pupkoziźnianie”
– występ zespołu folklorystycznego „Serasiniaki” ze Szkoły Podstawowej z Serafina
– występ zespołu folklorystycznego „Wejdozionki”
– występ grupy śpiewaczej Koła Gospodyń Wiejskich z Tartaku
– występ kapeli Państwa Czyżów.

11.00 – kościół parafialny w Łysych:
– msza św. z procesją pod przewodnictwem biskupa Janusza Stepnowskiego.

13.00 – plac przy GOKSiR prezentacje artystyczne:
– Ewa Mielnicka Miss Polski 2014
– prezentacja postaci Adama Chętnika
prezentacje artystyczne:
– występ zespołu folklorystycznego „Puszcza Zielona” wraz z Kołem Gospodyń Wiejskich z Lipnik
– występ Koła Gospodyń Wiejskich z Baby
– występ zespołu folklorystycznego „Reszelanie” z Reszla
– występ zespołu folklorystycznego „Jegodecki” z Zalasa.

14.30 – Ogłoszenie wyników XLVI konkursu „Palma Kurpiowska”

Imprezy towarzyszące:
– wystawa i kiermasz sztuki ludowej
– kiermasz wydawnictw regionalnych
– prezentacja gospodarstw agroturystycznych.

Beskid Żywiecki – piękno krajobrazu przez cały rok

Pośród malowniczych terenów Karpat Zachodnich rozpościera się widok na najwyżej położoną partię Beskidu Wysokiego ciągnącą się od Przełęczy Zwardońskiej aż po samą Przełęcz Zubrzycką. To właśnie jest przepiękny Beskid Żywiecki, który zachwyca nie tylko pięknem krajobrazu dobrze zachowanej karpackiej przyrody, ale również jest mieszanką wielokulturową zamieszkiwaną przez najliczniejszą grupę górali w Polsce.

Beskid Żywiecki charakteryzuje się urzekającymi krajobrazami oraz różnorodnością. Na jego terenach górskich obfitują lasy świerkowe oraz olszyny wśród dolin potoków i rzek. Jest to jeden z nielicznych regionów w Polsce, który tylko w nieznacznej części został zmieniony przez działalność człowieka. Znajduje się tu również Jezioro Żywieckie, znane w całej Polsce ze swoich wyśmienitych warunków do żeglowania.

Poza tym przez Beskid Żywiecki przepływa wiele górskich potoków wyróżniających się w regionie licznymi kaskadami i wodospadami. Najliczniej wystepują one na potoku Cicha wpływającej do Wody Usojskiej.

Do najpiekniejszych wodospadów Beskida Żywieckiego zalicza się z pewnością wodospad w Sopotni Wielkiej, który jest największym wodospadem na terenie całych polskich Beskidów oraz najwyższy wodospad regionu na Mosornym Potoku. Wodospad w Sopotni Wielkiej znajduje się na wysokości 620 m.n.p.m.i jest najliczniej porośniętym naturalnym grądem pomnikiem przyrody. Z kolei wodospad na Mosornym Potoku sięga aż 8 metrów wysokości, a jego próg utworzony jest z warst fiszu karpackiego charakterystycznego dla obszaru Beskidów oraz dolin otaczających Tatry.

Obszar Beskidu Żywieckiego to wyjątkowo ciekawe miejsce pełne niezanikającej tradycji oraz różnorodności kultur. Wśród jego zagłębień mieści się wiele malowniczych miejscowości cechujących się piękną ludową zabudową oraz stale tętniącą życiem, podtrzymywaną przez pokolenia żywą kulturą góralską. Do jednych z najpopularniejszych miast położonych na Żywiecczyźnie zalicza się z pewnościa Zawoja u wzniesienia Babiej Góry, Korbielów ze szczytem Pilsko czy popularny wśród turystów Żywiec.

Beskid Żywiecki to miejsce wyjątkowo chętnie wybierane na podróże o każdej porze roku. W sezonie letnim jest to wymarzone miejsce na turystykę pieszą czy żeglarstwo. Znajduje się tutaj szeroka gama rozmaitych szlaków turystycznych wśród pasm górskich, potoków oraz ujść rzek. W sezonie zimowym śnieg utrzymuje się tutaj przez stosunkowo długi okres czasu, co stwarza idealne warunki do uprawiania zimowych sportów wodnych jak narciarstwo czy snowboarding. Najpopularniejszą górą dla narciarzy jest góra Pilsko wznosząca się na wysokość 1557 m.n.p.m.. Co więcej jedną z ciekawszych atrakcji Beskida Żywieckiego są niezmiennie organizowane od lat kuligi, które stanowią niezapomnianą przyjemność dla każdego turysty.

zamojski

suski

roztocze

adamowo 

biłgoraj

Łowiectwo w Bieszczadach

agroturystyka

atrakcje

podróże

turystyka

wczasy

Polowanie czy inaczej myślistwo jest zajęciem starym jak świat, wzbudza także sporo kontrowersji. Szczególnie po połowie XXw. zaostrzyła się krytyka tego zamiłowania, hobby, a dla niektórych czegoś co pozwala żyć. W ujęciu logicznym polowanie nie jest bezmyślnym tępieniem zwierzyny, a racjonalna gospodarka łowiecka wręcz przyczynia się do zachowania właściwego jej stanu. Warto też wspomnieć o tym, że samo polowanie, to tylko niewielka część życia myśliwego. Na resztę składa się dokarmianie zwierzyny, budowa paśników, poletek, eliminacja osobników chorych i wiele innych. Wysłuchując wszelkich argumentów, nadal trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, która strona konfliktu, czyli wszelkiego rodzaju ruchy ekologiczne, ale także osoby „prywatne”, czy też myśliwi maja rację. Bieszczady noclegi

Łowiectwo ludowe jeżeli nie liczyć kłusownictwa nie istniało tak przed I wojna światową jak i w okresie międzywojennym. Wyjątek stanowiły: możliwość dzierżawienia prawa do polowania przez niektórych gospodarzy i pracowników leśnych zatrudnianych w prywatnych lasach. W okresie międzywojennym w odrodzonej Polsce tereny Koła zapełniały nie tylko włości bogatych ziemian. Obok posiadłości Potockich zaczęto lokować fundacje. Jedna z nich była fundacja Pietruskiego – lwowskiego prekursora ogrodów zoologicznych. Z uwagi na zagospodarowanie regionu koleją, część terenu była upaństwowiona, znaczne ilości ziemi uprawnej było w posiadaniu ubogiego chłopstwa. Spraw łowieckich w naszym zakątku pilnowało przeniesione z zaboru, Galicyjskie Towarzystwo Łowieckie. Organizacja ta w 1921 roku zmienia nazwę na Małopolskie Towarzystwo Łowieckie i jest jednym z założycieli Polskiego Związku Łowieckiego w 1928 roku. W krótkim dla historii odstępie czasu przez nasz rejon przewaliły się dwie wojny światowe. Co to znaczy dla lasów i jego mieszkańców, dość powiedzieć, że literatura wskazuje na poważne wyniszczenie zwierzostanu. Zadanie odbudowy gospodarki łowieckiej, obok administracji leśnej i przedwojennej Akcji a po wojnie Ligi Ochrony Przyrody, przejęły organizacje łowieckie zrzeszone w przeniesionym z okresu międzywojennego Polskim Związku Łowieckim. W ramach PZŁ niemal natychmiast po działaniach wojennych tworzyły się regionalne organizacje łowieckie. W Sanoku było to Towarzystwo Łowieckie, które po zarejestrowaniu w 1947 roku przemianowano na Towarzystwo Myśliwskie. W 1953 roku z inicjatywy członków tej organizacji powstaje Koło Łowieckie „Jarząbek” gospodarujące na obwodzie łowieckim Nr 201. Nie zakłócony byt tego Koła trwał do roku jubileuszu 55-lecia PZŁ. Wtedy to za sprawą grupy inicjatywnej wywodzącej się z pracowników ALP, z dniem 25 października 1979 roku wyłączono z koła „Jarząbek” obwód nr 52, oddając go w zarząd nowo powstałego Koła Łowieckiego „Knieja” z siedzibą w Krośnie (ostatecznie Koło ukształtowało się w 1992 roku, kiedy to na mocy Uchwały Walnego Zgromadzenia Członków siedzibę Koła przeniesiono z Krosna do Komańczy). noclegi w Bieszczadach

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Sery w Bieszczadach

góry

swietokrzyskie

krajobraz

turysta

wypoczynek

Powszechnie wiadomo, że kolebką polskiego serowarstwa są Karpaty. Z tego powodu turyści przyjeżdżający w polskie góry oprócz wrażeń estetycznych jakich dostarczają krajobrazy, przygody na szlakach i wypoczynku na łonie przyrody, nastawiają się także na wrażenia kulinarne. W bogatej ofercie lokalnych produktów znajdują się prawdziwe górskie rarytasy, należą do nich sery owcze. Bieszczady domki zapraszają.

Pasterstwo w górach opierało się w swych początkach na hodowli owiec, które w odróżnieniu od krów były łatwiejsze i tańsze w utrzymaniu. Hale i połoniny nadawały się jedynie do wypasu, natomiast z terenów położonych niżej pozyskiwano siano. Z owiec pozyskiwano i pozyskuje się skóry, runo, mięso i mleko. Najbardziej pracochłonnym zajęciem podczas wypasu jest dojenie owiec. Owce wypasane na górskich łąkach po odłączeniu od jagniąt dają od połowy maja do połowy września od 30 do 6 litrów mleka, z którego wyrabia się od 6 do 12 kg surowego sera nazywanego bundzem. Z 200 litrów owczego mleka otrzymuje się od 16 do 20 litrów bundzu, jednakże strata wskutek wysychania oraz ociekania podczas magazynowania wynosi 25%. Przyjmuje się również, że ze 100 litrów mleka można uzyskać 14 kg wyborowej bryndzy.

Sery owcze formowane są bardzo starym wyrobem sałaszniczym. Od stuleci były wytwarzane przez pasterzy wołoskich, który wypasali owce na polanach górskich i rozległych połoninach w Karpatach. Wyrabiano je ręcznie podczas wypasów. Ze względu na dużą zawartości tłuszczów, witamin i innych składników odżywczych były treściwym pokarmem. Sery owcze w Karpatach były również swoistą walutą. Rozliczano się za ich pomocą z właścicielami stad owiec oddawanych do wypasów, płacono również nimi daniny i podatki.

Sery, które wyrabiane są zgodnie z tradycją pasterską, powstają w szałasach zwanych bacówkami lub kolibami. Składają się one z dwóch izb. Większa stanowi właściwą serownię, mniejsza komorę. W serowni na podkładzie z kamieni pali się watra (ognisko). Ławy ustawione były przy ścianach i służyły za leże dla bacy i juhasów. W komorze przechowuje się bundz, żętycę i sery wędzone.

Do produkcji jednego niespełna kilogramowego uformowanego sera potrzeba 6-7 litrów mleka.

Do najlepszych wyrobów używano mleka w drugiej połowie lata, kiedy to mleko owcze jest bardziej tłuste i zawiera więcej odżywczych składników. Obecnie sery wyrabia się przez cały sezon pasterski od maja do października.

Wyrób serów był zajęciem ubocznym, niemniej bardzo ważnym, gdyż stanowił podstawę pożywienia dla bacy i juhasów przez pięć miesięcy trwania wypasu. Bundz zwany udojem po słowackiej stronie nazywany jest hrudą a po stronie węgierskiej gomolyą. Składnikami do produkcji bundzu prócz mleka owczego jest podpuszczka, którą dodaje się do słodkiego i ciepłego mleka. Powoduje ona ścinanie i wytrącanie się skrzepu serowego. Niegdyś podpuszczkę pozyskiwano z jagnięcych żołądków, obecnie pasterze posiadają gotowe preparaty. Zaprawianie mleka, zwane również „klangowaniem” odbywa się w dużej kadzi zwanej pucierą. Poprzez podanie podpuszczki z mleka wytrąca się białko. Do roztrząsania skrzepu serowego służy specjalny drewniany kij zwany w Karpatach ferulą, pociskiem, trzepaczką lub betełełem. Następnie baca przystępuje do pucenia, czyli wygniatania ścinającego się w żętycy sera. Po skupieniu bundz zawija się w płótno i zawiesza w celu odmoknięcia. Po odcieknięciu kładzie się bundz na kilka dni na półce aby obsechł i przefermentował.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Wędkarski raj na Sanie

relaks

wędrówki

wczasy

powędrować

plecak

Wędkarze zaliczani są do największej grupy hobbystów w Polsce. Według obliczeń tę dyscyplinę sportu uprawia w naszym kraju około półtora miliona osób, w tym ponad sześćset tysięcy skupionych w Polskim Związku Wędkarskim. Podkarpacie obfituje w długą historię związaną z tym sportem, zręby pierwszych związków wędkarskich tworzył tu Ignacy Łukasiewicz, wynalazca lampy naftowej.

Można tu spotkać wszystkie krajowe formy ochrony przyrody, które zajmują prawie połowę obszaru województwa. Ma to szczególnie znaczenie dla tych wędkarzy, którzy cenią sobie kontakt z dziką przyrodą. Obecnie na obszarze województwa działają cztery okręgi PZW, które gromadzą trzydzieści tysięcy członków, których składki i działalność statutowa pozwala na ochronę wód oraz zarybianie cieków i zbiorników wodnych. Środki te pozwalają również przywracać podkarpackim wodom cenne gatunki ryb: certę, łososia i troć wędrowną.

San jako największa rzeka noclegi Bieszczady od dawna cieszy się największym zainteresowaniem pasjonatów czynnego spędzania czasu wolnego nad wodą. Od wielu lat organizowane są na jego wodach zawody wędkarskie o międzynarodowej randze. W lipcu 2010 roku na odcinku Zwierzyń – Postołów odbyła się trzydziesta edycja Mistrzostw Świata w Wędkarstwie Muchowym. Zawodnicy poławiali tu pstrągi, lipienie i głowacice.

Ludzie, którzy uprawiają wędkarstwo muchowe przez środowisko hobbystów uznawani są za swoistą arystokrację. Wyzwania jakie stoją przed pasjonatem tej dziedziny sportu to umiejętne wykonanie przynęt imitujących poszczególne gatunki owadów oraz zdolności pozwalające na prowadzenie muchy po powierzchni wody. Bardzo często nie bez znaczenia są tu umiejętności nabyte podczas obserwacji środowiska naturalnego rzek górskich.

W okolicy mostu na Sanie i Elektrowni Wodnej w Zwierzyniu rozpoczyna się odcinek Łowiska Specjalnego San Zwierzyń – Hoczewka. Sąsiaduje ono z rezerwatami „Przełom Sanu pod Grodziskiem” i „Grąd w Średniej Wsi”. Łowisko obejmuje odcinek rzeki San od ujścia rzeki Olszanki do ujścia rzeki Hoczewka z wyłączeniem strefy wylotu wody z turbin w Zwierzyniu. Jego administratorem jest Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego w Krośnie. Utworzone zostało w 2004 roku, aby chronić stada gotowych do rozrodu ryb, tzw. tarlaków. Chroni się tu pstrąga potokowego, lipienia i głowacicę. Dopuszcza się tu jedynie połowy przez ograniczoną liczbę wędkarzy. Miejsce to jest magnesem dla coraz prężniej rozwijającej się gałęzi turystyki jaką jest wędkarstwo muchowe w Bieszczadach.

Ryby w specjalnym łowisku poławia się za pomocą much skonstruowanych na pojedynczym, pozbawionym zadziora haczyku w przypadku przynęt mniejszych niż 15 cm. Przynęty większe można uzbroić maksymalnie dwoma pojedynczymi haczykami. Obowiązuje również zakaz połowu ryb na streamery mniejsze niż 15 cm długości od 1 września do 31 stycznia. Ponadto wędkarze mają obowiązek posiadania podbieraka podczas łowienia. Z tego odcinaka Sanu obowiązuje zakaz zabierania ryb łososiowatych i lipieni. Obowiązuje tu zasada „nie zabijaj” czyli złowioną rybę należy jak najszybciej wypuścić z powrotem do wody. Osoba dokonująca połowu ma obowiązek okazać dokumenty uprawniające do połowu Strażnikom Państwowej i Społecznej Straży Rybackiej, Policji oraz upoważnionym przedstawicielom administratora łowiska.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Snowgliding w Bieszczadach

wyjazd

region

apartament

domki

pensjonat

Snowgliding to nowy sport zimowy. Można go uznać za formę narciarstwa, lecz polega na wykorzystaniu nart w sposób nieco inny niż tradycyjnie. Konkretnie działa to tak, że narciarz porusza się wykorzystując niewielkich rozmiarów skrzydło o specjalnej konstrukcji i mniejszych rozmiarach od standardowej paralotni. Łapie weń wiatr, dzięki czemu przemieszcza się w wybranym przez siebie kierunku, również i w górę stoku. Czyli wiatr stanowi dla narciarza swego rodzaju „napędem”. Narciarz może osiągnąć prędkość nawet rzędu 70 km/h – wszystko zależy od siły wiatru. A jeśli potrafi odpowiednio wykorzystać wiatr, narciarz może nawet unieść się w powietrze, wykonać niski, krótki lot, po czym miękko opada na ziemię i jedzie dalej. Narciarz o większych umiejętnościach podczas skrętów i zmiany kierunku jazdy potrafi wykonywać widowiskowe skoki i inne efektowne ewolucje lub manewry nad stokiem. Jednakże snowgliding to przede wszystkim narciarstwo – kontakt z ziemią i jazda na nartach jest tu najważniejsza. Chodzi głównie o to, aby ślizgać się po śniegu. Snowgliding może nie tylko stanowić alternatywę dla narciarstwa zjazdowego, lecz może to być również sposób na podróżowanie zimą po otwartych przestrzeniach, lub nawet przemieszczanie się w górach. Podczas wycieczek górskich stanowiłby znakomite uzupełnienie dla skitouringu, pozwalając w krótszym czasie pokonać większe przestrzenie przy mniejszym wysiłku fizycznym. Bieszczady noclegi zapraszają.

Co ważne ten nietypowy sposób jazdy na nartach został wynaleziony nie na stokach alpejskich, czy w Skandynawii, lecz w… naszych polskich Bieszczadach! Człowiekiem, który wymyślił snowgliding oraz opracował technikę jazdy jest Wacław Kuzło, instruktor w Prowing Team. Przez cztery lata, podczas długich samotnych godzin spędzonych na bieszczadzkich połoninach, pracował nad techniką, doskonalił ją, wykorzystując przy tym swoje doświadczenie pilota paralotni. A teraz przekazuje swoją wiedzę i umiejętności innym. Swoje umiejętności prezentował także w Norwegii na płaskowyżu Hardangervidda, gdzie trenują polarnicy, by nauczyć ich, w jaki sposób podczas ekspedycji powinni przemieszczać się efektywnie na śniegu wykorzystując technikę snowglidingową noclegi Bieszczady.

Snowgliding uprawiać może każdy i praktycznie wszędzie – zarówno w górach, jak i na płaskim terenie, na przygotowanym stoku lub w kopnym śniegu. Nie wymaga specjalnego przygotowania. Wystarczy umiejętność jazdy na nartach, opanowanie techniki sterowania skrzydłem oraz właściwe skoordynowanie obu tych elementów.

Snowgliding jest czasem mylony ze snowkitingiem oraz speedridingiem, ponieważ w tych dyscyplinach sportu wykorzystuje się narty i skrzydło. Jednakże snowgliding jest w zasadzie sportem dla każdego, podczas gdy speedriding jest przecież sportem ekstremalnym – polega wszakże na „ostrej” jeździe na nartach w dół wysokimi, stromymi zboczami górskimi.

Do wyposażenia narciarza snowglidingowego należą narty, skrzydło i uprząż. Jeżeli chodzi o narty, mogą one być dowolnego rodzaju, nie ma ograniczeń ani szczegółowych wytycznych w tym zakresie. Narciarz musi również posiadać specjalną uprząż, w którą będzie wpięty i do której przypnie skrzydło pozwalające na wykorzystanie wiatru jako swoistej siły napędowej. Rozmiar skrzydła dobiera się w zależności od siły wiatru. Przy słabszym wietrze można użyć nawet zwykłej paralotni, ale z reguły wykorzystuje się speed wing czyli małe skrzydło (o powierzchni od 12 m2 do 18m2). Skrzydło zaopatrzone jest w uchwyty sterownicze, które narciarz trzyma w dłoniach. Pociągając za nie i umiejętnie balansując ciałem decyduje o kierunku jazdy i wykonuje skręty.

Snowgliding jest doskonałym sposobem na spędzanie wolnego czasu dla osób, którym znudziło się narciarstwo „wyciągowe”, ale które nie chcą uprawiać sportów ekstremalnych. Jednocześnie jest interesującą propozycją dla tych, którzy chcą zimą odbywać wycieczki w górach, lub nawet na obszarze nizinnym i przemieszczać się przy tym szybko, sprawnie, przy jak najmniejszym obciążeniu fizycznym organizmu. Być może czas pokaże inne zastosowania snowglidingu. A być może ktoś pokusi się o skonstruowanie skrzydła lub nawet nart, które byłyby wykorzystywane tylko w snowglidingu. Z pewnością jednak jest to młoda dyscyplina sportowa, w której tkwi ogromny potencjał i która będzie dynamicznie się rozwijać.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi