Mrongoville – Mrągowo

Mrongoville

Miasteczko „MRONGOVILLE” znajduje się w Mrągowie, mieście znanym w Polsce i zagranicą z organizowanych od ponad 25 lat Festiwali Muzyki Country „Piknik Country”. Przyciągają one każdego roku, na przełomie lipca i sierpnia, ogromne tłumy miłośników tego typu muzyki, tradycji „dzikiego zachodu” jak również tych, którzy pragną spotkać się z tą niepowtarzalną atmosferą panującą w mieście. Władze miasta i organizatorzy festiwalu przez wiele lat rozważali możliwość „zatrzymania” gości festiwalu w Mrągowie na dłużej, a jednocześnie uatrakcyjnienia ich pobytu i zaoferowania unikalnych atrakcji. W taki właśnie sposób powstał pomysł wybudowania miasteczka westernowego, promującego muzykę country, rozszerzającego ideę Pikników oraz oferującego szeroki program rekreacyjno – kulturalny. Mrongoville stanowi odwzorowanie typowego miasteczka westernowego z Dzikiego Zachodu, z drugiej połowy XIX w.

Atrakcje i dobra zabawa są tutaj zapewnione przez cały rok. Na odwiedzających miasteczko czekają: wspaniała zabawa, niezapomniane przeżycia i wiele atrakcji. W Wiosce Indiańskiej można zapoznać się z zwyczajami kultury indiańskiej, podziwiać wyroby indiańskie, nauczyć się strzelania z łuku i rzutów włócznią do tarczy. Na Rancho Farmera można nauczyć się jazdy konno, przejechać się bryczką, wziąć udział w konkursach farmerskich. Ponadto warto odwiedzić biuro Sheriffa z aresztem, obejrzeć zabytkową lokomotywę, cmentarz, gdzie spoczywają najgroźniejsi bandyci Dzikiego Zachodu, wstąpić do sklepiku z pamiątkami, gdzie wydrukują Twój list gończy. W Saloonie i Mexico Barze można spróbować kuchni Dzikiego Zachodu i kowbojskich trunków. Gwarantowana jest świetna zabawa i dużo humoru.

Warto wspomnieć, że Piknik Country i Western City to Turystyczny Produkt 2008 roku. Certyfikat przyznała Polska Organizacja Turystyczna.

Tatry


Mimo iż Tatry cieszą się ogromną popularnością, są tacy którzy przybywają tutaj po raz pierwszy, rozpoczynając tym samym swoją wielką przygodę z tatrzańskimi szczytami. Tatry są niezwykle popularne ze względu na swoją różnorodność: począwszy od podgórskich łąk, dolin aż po nagie turnie co sprawia, że są one dostępne nie tylko dla wytrawnych alpinistów. Jednak w Tatrach może być bardzo niebezpiecznie i nie wolno o tym zapomnieć choćby na chwilę. Planując wyprawę w wyższe partie gór należy wziąć pod uwagę nagłe zmiany pogody, utrudnienia na szlakach w różnych porach roku. Trzeba się przede wszystkim bardzo dobrze przygotować i poznać podstawowe zasady bezpiecznego poruszania się w górach.

Tatry to góry dla wprawnych turystów. Większość szlaków jest bardzo trudna i wymaga wcześniejszego przygotowania. Wielu turystów przypłaciło życiem swoją brawurę i brak rozwagi. Dlatego też osoby którym brak doświadczenia powinny zrezygnować z długiej wycieczki, a udać się na spacer jedną z szerokich dolin. Do łatwiejszych szlaków należy droga do Morskiego Oka, czy Doliną Kościeliską lub Chochołowską. Na krótką wycieczkę można udać się do dolinek reglowych: Doliny Białego, Doliny Małej Łąki i Doliny Strążyskiej położonej u stóp Giewontu. Ważną zasadą jest, aby przed wyruszeniem na wycieczkę zawsze zapoznać się z aktualnie panującymi warunkami na szlakach.

Niemal cały obszar Tatr obejmuje Park Narodowy. Wytrawniejsi turyści mogą zatrzymać się w jednym ze schronisk górskich. Jednak większość przyjezdnych spędza wolny czas w licznych miejscowościach podhalańskich o dobrze rozwiniętej bazie turystycznej.

Powstanie i rozwój Muszyny


Powstanie i intensywny rozwój miasta Muszyna związane jest z bliskością granicy państwowej oraz z biegnącym wzdłuż rzeki Poprad węgierskim szlakiem handlowym. Pierwszą notatkę o tej miejscowości napotykamy w akcie z 1209 roku, w którym król Węgier zezwala na pobieranie opłat celnych Proboszczowi Adolfowi ze spiskiej kapituły św. Marcina. W tym czasie osada należała do rodu Niegowickich z herbu Półkozic.

W 1288 roku miejscowość Muszyna została przekazana biskupom krakowskim. Muszyna prawa miasta otrzymała w 1356 roku dzięki królowi Kazimierzowi Wielkiemu. Z tego właśnie okresu pochodzi obecny układ starego rynku i głównych ulic miasta. 30 lipca 1391 roku król Władysław Jagiełło, chcąc się przypodobać duchowieństwu podarował powtórnie dwa miasta i 35 wsi biskupstwu krakowskiemu. Od tego momentu ziemie te były traktowane jako samodzielny i niezależny kraj z własną administracją państwową , wojskiem (piechotą zwaną harnikami) i sądownictwem, przez co nazywane był „Państwem Muszyńskim”. W imieniu biskupów krakowskich w Muszynie rządy sprawowali starostowie, z których najbardziej znany i zasłużony był Stanisław Kępiński (serdeczny przyjaciel pisarza Jana Kochanowskiego, który imię jego utrwalił we fraszce „Do starosty muszyńskiego”). Kupcy przemierzający szlakiem popradzkim mieli obowiązek wystawiania w tym mieście swoich towarów na sprzedaż. Starosta który posiadał władzę sądowniczą bez sentymentów rozprawiał się z licznymi zbójnikami i czarownicami. Siły zbrojne Muszyny liczyły w okresie świetności do 5000 żołnierzy, którzy wykazali się dwukrotnie odwagą w czasie potopu szwedzkiego (pod Krakowem i pod Sączem).

Nad miastem wznosił się piękny zamek, stanowiąc strażnicę granicy polsko-węgierskiej, ulokowany na stromym urwisku górskiego grzbietu (między dolinami Muszynki i Szczawicznego Potoku) Zamek początkowo drewniano-ziemny, z czasem został wymurowany z kamienia i cegły. W swej historii zamek w Muszynie wiele razy był napadany i plądrowany, niszczony i palony, do dziś zachowały się południowe fragmenty muru i wieży.

 

Murzasichle


Murzasichle to malownicza miejscowość położona u podnóża Tatr, na wysokości ok. 1000 m.n.p.m. Charakteryzuje się bogactwem kulturowym oraz tradycji, a także szeroką gamą atrakcji turystycznych. Położona jest w pobliżu często uczęszczanych szlaków turystycznych dlatego odwiedzający mogą podziwiać przepiękny widok na panoramę Tatr.

Najbardziej polecane atrakcje tego regionu to jazda powozami z pochodniami, imprezy w plenerze, park linowy, basen i wiele innych.

Ze względu na atrakcyjne położenie i coraz większą popularność wśród turystów, Murzasichle posiada rozbudowaną bazę noclegową oraz gastronomiczną – pokoje gościnne, kwatery prywatne, pensjonaty, apartamenty, ośrodki wypoczynkowe, domki. Noclegi w Murzasichlu to wspaniały wypoczynek u podnóża Tatr w stylowych regionalnych domach z widokiem na Tatry.

Murzasichle jest miejscem idealne zarówno dla miłośników gór, jak i dla zaganianych panów z teczką, którzy nie mają czasu spojrzeć w niebo. A nieba akurat nad Murzasichle dostatek i zdaje się ono być bliżej człowieka niż gdziekolwiek indziej.

Historia Tylicza po II Wojnie Światowej

Podczas drugiej wojny światowej Miejscowość Tylicz stała się ważnym punktem południowego ruchu oporu przeciwko najeźdźcy hitlerowskiemu.  Już 7 09 1939 roku hitlerowcy zajęli miasto Tylicz i jego okolice. Lepsze traktowanie przez Niemców  ludności Łemkowskiej spowodowało wewnętrzny podział mieszkańców. Powiatowy Ukraiński Komitet Pomocy z siedzibą w Krynicy rozpoczął proces ukrainizacji  Łemkowszczyzny. Wówczas na 380 domów 50 stanowili Polacy, a 330 Łemkowie. Łemkowie sympatyzujący mocno   z Ukraińcami, mając w nadziei utworzenie własnego, odrębnego państwa, byli źle nastawieni do Polaków. Łemkowie „proruscy” żyli nadal w przyjaźni i zgodzie z Polakami – pomagali aktywnie w licznych przerzutach na Węgry. Szczególnie zasłynął Andrzej Garbera – podoficer II pułku lotniczego w Krakowie. Po przerzuceniu przez granicę kilkuset osób, w trakcie doręczania informacji o zasadzce gestapo – zaginął, a po odnalezieniu zmarł ciężko ranny szpitalu. Na  cmentarzu w Tyliczu znajduje się pomnik słynnego, odważnego, młodego lotnika.

Zaraz po odzyskaniu wolności przez Polskę w 1945 roku nastąpiło przesiedlenie Łemków na tereny dzisiejszej Ukrainy. Wyjechało ich wówczas samodzielnie dwadzieścia procent.  W skutek wielkiej akcji „Wisła” doszło do kolejnego przesiedlenia Łemków, tym razem na ziemie zachodnie. Część majątków połemkowskich przejęli górale podhalańscy i ludność napływowa z terenów Małopolski. Wiele lat potem, gdy przesiedleńcy dostali możliwość powrotu na ziemie rodzinne , nie było już do czego wracać, gdyż wszystko co pozostawili po wysiedleniu zostało przejęte, rozgrabione i zniszczone. Pozostała w Tyliczu ludność łemkowska i polska żyła po II wojnie w zgodzie i często dochodziło do małżeństw, w skutek czego w żyłach wielu dzisiejszych Tyliczan płynie łemkowska krew.

Po wojnie Tylicz na został siedzibą  władz gminy do której należały wsie Muszynka, Mochnaczka, Czyrna, Piorunka, Berest i Polany. Pierwszym włodarzem gminy  Jan Kawała, Od  roku 1952 Tylicz podlega urzędowi gminy w Krynicy-Zdroju.

 

Noclegi w Zakopanem

Ludwika Dziedzic
ul. Za Strugiem 6
34-500 Zakopane
W pobliżu liczne wyciągi narciarskie oraz szlaki turystyczne do wszystkich atrakcji Tatr…
W. i A. Skupień
ul. Stary Młyn 10
34-500 Zakopane
Dom usytuowany blisko centrum Zakopanego (około 3 km do Krupówek). Serdecznie zapraszamy…
Izabela
Witkiewicza 16D
34-500 Zakopane
Apartamenty-Izabela znajduja sie w samym centrum Zakopanego a zarazem w cichym i spokojnym miejscu…
Gąsienica-Daniel
ul. Bachledy 21
34-500 Zakopane
Dom usytuowany przy drodze \”Zakopianie\” z bezpośrednim wjazdem, centrum miasta. Serdecznie zapraszamy…
U Witka i Jadźki
ul. Huty 3
34-500 Zakopane
Dom położony poza centrum w spokojnej dzielnicy Zakopanego nad potokiem Olczyskim…
„Toporówka”
ul. Mrowce 20c
34-500 Zakopane
Wypoczynek w Tatrach tylko u nas! Gwarantujemy państwu miły i spokojny wypoczynek….
Willa Senator
Skibówki 29 d
34-500 Zakopane
Kameralna Villa posiadająca kilkanaście pokoi z świerkowymi meblami otoczona dużym ogrodem…

Kościelisko

Piękno Kościeliska

Kościelisko jest jedną z najładniejszych, najbardziej znanych i najchętniej odwiedzanych miejscowości górskich w Polsce. Wspaniałe widoki, które towarzyszą nam na każdym krok=u w kościelisku sprzyjają odpoczynkowi i refleksji. Wielu turystów przyjeżdża właśnie do Kościeliska, by choć na chwile zapomnieć o zgiełku panującym w wielkich miastach i zatopić się w marzeniach obserwując niczym nienaruszona przyrodę, i piękno oraz potęgę gór. Kościelisko oprócz gór jest ciekawym miejscem ze względu na zabytki znajdujące się na terenie miasteczka oraz całej gminy Kościelisko. Często nie dostrzegamy w przydrożnych krzyżach, kapliczkach, czy starych domach nic szczególnego, jednak te znajdujące się w kościelisku mają każde z osobna swoja niezwykła historię. Można dowiedzieć się od górali jakie to niezwykłe rzeczy wiążą się można by powiedzieć ze zwykłymi domami, czy starymi budynkami. Dla niektórych historie te będą naprawdę niezwykłe, przede wszystkim dla ludzi interesujących się historią i zbierających ciekawostki z małych miejscowości. Jednak wyciągną informacje od górali nie jest prosta sprawą, przede wszystkim z tego względu,że uważają,ze jest to ich prywatna sprawa, jednak warto próbować, a uwierzcie państwo,że się to opłaci. Historie, które ja słyszała często bawiły, ale były również i takie, które mroziły krew w żyłach. Poszukajcie Państwo małych kapliczek w Kościelisku i zapytajcie co ona oznacza, a możecie odkryć niesamowitą tajemnicę. Serdecznie polecam Kościelisko oraz wypoczynek w tym miejscu, jest to najwspanialsza oraz najbardziej tajemnicza miejscowość w górach.

Willa Akacjan-noclegi Karpacz

Willa Akacjan-noclegi Karpacz
ul. Konstytucji 3 maja 18A
58-540 Karpacz

Willa jest położona w centrum Karpacza na wysokości 700 m n.p.m. Czeka tutaj na Was 20 miejsc noclegowych w pokojach 2, 3 oraz 4 osobowych z łazienkami i balkonami, miła domowa atmosfera oraz liczne atrakcje. Do Waszej dyspozycji oddajemy jadalnię z możliwością zamówienia posiłku oraz ogrodzony parking.

Oferujemy Wam również możliwość skorzystania z usług przewodnika sudeckiego, który zorganizuje dla Was wycieczki piesze w polskie i czeskie Karkonosze oraz wyjazdy do ciekawych miejscowości Dolnego Śląska, jak również do Drezna, Pragi, Skalnego Mesta oraz Dvur Kralove.

Ośrodek ” Reda”

Ośrodek ” Reda”
ul. Bystra 1
58-540 Karpacz

Ośrodek ‘REDA’ jest pięknie położony nad rzeką Łomnicą w pobliżu centrum miasta na dużym, zalesionym i ogrodzonym terenie.

PAWILON WYPOCZYNKOWY MA 120 MIEJSC : *POKOJE Z BALKONAMI I ŁAZIENKAMI 2-3-4-5-OSOBOWE, *SALA TV, *KAWIARENKA, *STOŁÓWKA Z ZAPLECZEM KUCHENNYM, *BOISKA SPORTOWE , *PLACE ZABAW.

Źródełko Świętego Franciszka

Wieki temu stał na Łysicy piękny zamek, jaśniejący z daleka. W komnatach mieszkały dwie siostry. Starsza – ciemnowłosa, energiczna, której krew kipiała od nadmiaru energii, i młodsza, będąca jaj przeciwieństwem – o blond włosach, spokojna, często snująca się po lesie Razu pewnego do zamku przybył rycerz, szukający noclegu. Zmęczony wędrówką, załomotał do bramy i został przez siostry przyjęty. Urzeczony ich pięknem, zapomniał o celu podróży i przedłużył swój pobyt w zamku. Także obie panny zakochały się w urodziwym młodzieńcu i zabiegały o jego serce. Rycerz był w rozterce – nie wiedział, którą obdarzyć swoim uczuciem. W tej rywalizacji zwyciężyła starsza siostra. W końcu młodzieniec ją właśnie pokochał. Dni i noce spędzali we razem. Młodsza wyraźnie posmutniała i już wczesnym rankiem wymykała się na leśne ścieżki Gór Świetokrzyskich. Kruczowłosą, zazdrosną o umiłowanego, drażniła obecność pięknej siostry, więc postanowiła pozbyć się jej. Po długich namowach nakłoniła wreszcie rycerza do zrzucenia siostry w przepaść. Ten zbrodniczy plan nie powiódł się – nie zastali dziewczyny w komnacie, bo o wschodzie słońca wyszła na spacer. Zła myśl nadal prześladowała siostrę. Postanowiła dolać trucizny do napoju i podać spragnionej, gdy z lasu powróci. Czara miodu zaprawionego jadem była przygotowana, gdy niewinna siostra wracała do domu. Drobnymi stopami strącała z traw i paproci krople porannej rosy. Krople – parując – zamieniały się w puszyste chmury i unosiły w góre. Ale po chwili obłoki poczerniały, skłębiły się i ruszyły śladem dziewczyny. Nagle zrobiło się ciemno i ponuro. Zerwała się straszna wichura. Pioruny uderzały raz po raz. Już dobiegała do bramy, gdy ogromna błyskawica rozdarła niebo i oślepiła wszytskich. Potężny huk gromu potoczył się po lesie, gwałtownie zadrżała góra i strzeliste jodły. Przewrócona na ziemię dziewczyna z przerażeniem zobaczyła, że zamek rozpadł się w pył. Pozostały po nim jedynie potężne głazy na stoku Łysicy. Podniosła się i podbiegła do gruzowiska, ale na próżno szukała ciał siostry i rycerza. Zapłakała rzewnie, a jej łzy spływały po kamieniach, jakby chciały zmyć grzech siostry. Łez nazbierało się tak ogromnie duzo, że do dziś zasilają źródełko, nazwane źródłem świętego Franciszka, od stojącej obok kaplicy. Wylane łzy z prawdziwej rozpaczy – mają cudowną moc leczenia oczu. tym miejscu gdzie dziś stoi klasztor. Przewieźli wszystko raz jeszcze i znów zaczęli budować. Trzeciego dnia ponownie zastali polanę pustą. Orzekli: – To pewnie czarty przeszkadzają! – i znów zwieźli budulec. Ale kiedy nadal tajemniczym sposobem znikały ślady ich pracy – ustąpili i zbudowali klasztor tu, gdzie stoi obecnie.